Kino pełne emocji, ciszy po napisach końcowych i rozmowy, które jeszcze długo będą w nas pracować. Tak wyglądało dzisiejsze Czwartkowe Spotkania Klubu Filmowego w SCK.
„Szkoda, że nareszcie” nie próbuje Budynia zaszufladkować ani ocenić. Dzięki opowieściom jego przyjaciół, archiwaliom i animacjom zabiera nas w świat artysty niepokornego, wrażliwego, uwikłanego w relacje, uzależnienia i własną intensywność. Film trudny, piękny i bardzo potrzebny.
Z nami był reżyser Sebastian Juszczyk, który po seansie odpowiedział na pytania publiczności i opowiedział o odpowiedzialności, jaka wiąże się z opowiadaniem cudzej, tak osobistej historii.
Spotkanie poprowadził Krzysztof Spór Spór w kinie, blog filmowo-informacyjny, dbając o to, by rozmowa była pogłębiona i szczera.
To było ostatnie Czwartkowe Spotkanie Klubu Filmowego w tym roku.
Dziękujemy za obecność, uwagę i wspólne przeżywanie kina.
Do zobaczenia w styczniu – przed nami kolejne seanse i kolejne ważne rozmowy.
fot. Sebastian Ler








































